O mnie

Imię: Filip
Nazwisko: Przymusiński
Data Urodzenia: 10.03.1983
Miejsce urodzenia: Poznań, Polska
Wzrost: 182
Waga : 77 kg
Stan Cywilny: żonaty, Syn Artur, Córka Wiktoria
Motto: „Chcieć znaczy móc”

Historia Sportowa:
Pierwsze zajęcia sportowe na basenie w wieku 5 lat
1990-1996 Sp 14 (pływanie)
1996-2001 Stomil Poznań (kolarstwo)
2001-2002 GKS Tarnovia (kolarstwo)
2002-2004 Olimpia Poznań (triathlon)
2004-do chwili obecnej UAM TRIATHLON POZNAŃ

        

      Całe moje życie, odkąd tylko sięgam pamięcią, związane było ze sportem i wokół sportu się obracało… Już w wieku 5 lat miałem, pod okiem instruktorów, mój pierwszy kontakt z pływaniem. Dalej była sportowa szkoła pływacka nr 14 w Poznaniu. Z powodu przewlekłej choroby zmuszony byłem jednak przerwać treningi pływackie. Walka o pełen powrót do zdrowia trwała około roku. Do wyczynowego pływania już nie wróciłem, ale nadal kilka razy w tygodniu chodziłem na zajęcia na basenie. Później moją uwagę przyciągnęło kolarstwo. W peletonie ścigałem się 6 lat. Nie byłem nigdy wybitnym kolarzem, ale sporo się nauczyłem. Pewnego dnia, na treningu, spotkałem grupę triathlonistów. Wiedziałem, że na rowerze świata już nie zwojuję, ale, biorąc pod uwagę moją przeszłość pływacką, pomyślałem, że to może być TO. Skończyłem z kolarstwem, ale zanim zabrałem się za triathlon, miałem jeszcze półroczny epizod z siłownią… Gruby nie byłem, raczej potężny. Moja waga dochodziła już do 100 kg i zaczynała mi ciążyć. Zapadła decyzja: biorę się za siebie – na początek tylko po to, by schudnąć. Początki były bardzo trudne: 8 min na 400 m kraulem, ponad 50 min w biegu na 10 km. Rozpocząłem edukację na poznańskim AWF-ie i od razu, na pierwszym roku, otrzymałem przydomek “MASA”. Zaangażowanie i systematyczny trening przynosił jednak pierwsze efekty. Stopniowo i systematycznie traciłem masę. Gdy w 2004 r. trafiłem do sekcji Triathlonu na UAM-ie, gdzie zajęli się mną profesjonalni trenerzy (Werner Urbański – pływanie, Michał Bartoszak – biegi, Jerzy Żeligowski – ogólnorozwój), na wyniki nie trzeba było długo czekać. Pojawiły się pierwsze wygrane w Pucharach Polski, pierwsze i kolejne medale Mistrzostw Polski, w końcu – w 2006 roku – Kadra Narodowa. Udało mi się pogodzić treningi ze studiami. Skończyłem AWF ze specjalnością trener pływania, posiadam także licencję trenera triathlonu PZTRI nr 1/2008. Otrzymałem zatrudnienie w Studium Wychowania Fizycznego i Sportu UAM, gdzie pracuję obecnie na stanowisku wykładowcy. Ożeniłem się, mam bardzo żywego syna Artura i dwa lata młodszą od niego córkę Wiktorię.  Nadal trenuję oraz sam jestem trenerem dla młodszych zawodników. Dokonałem czegoś, co na gruncie polskim zrobili tylko nieliczni: pogodziłem dorosłe życie z wyczynowym uprawianiem sportu na poziomie ścisłej polskiej czołówki. Olbrzymia w tym zasługa moich pracodawców, sponsorów, rodziny i przyjaciół. Wszyscy oni bardzo mi pomagają w każdy możliwy sposób i na prawie każdej płaszczyźnie życia; bez nich nie było by dziś mnie – triathlonisty. Chcieć znaczy móc… bardzo chciałem i nadal mogę, więc robię to, co od zawsze było moja największą pasją: SPORT